technologie starych mistrzów

To jest ten moment, kiedy zmrużę oczy i przez szparki pomiędzy powiekami wchodzi uproszczony, jakby widziany z daleka obraz. Pokraczne, nieporadne pacnięcia, które z bliska wyglądają na chaotyczne upaprania farbą, z oddalenia lepią dla oka iluzję czegoś. Mazie i gryzmoły zamieniają się w logiczne dla oka kształty z wiarygodnym światłocieniem. A jeszcze przed chwilą było tu nic.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on email

AKT – PUKAĆ! CZEKAĆ!

Dawno, zarąbiście dawno temu artysta numer jeden podniósł z ogniska niepozorny kawałek spalonej gałęzi (możliwe, że to stało się dzień po tym, jak jaskiniowcy wprowadzili

Więcej »

Galernicy i oprawcy

To był dla mnie zawsze dosyć destrukcyjny temat. Znajdziesz fajny profil do prac i wystarczy jedna wystawa, na której nie jesteś obecny przy montażu i

Więcej »

Niezwykła rdza

Czysty laserunkowy pigment. Intensywny i odporny na światło. Jednocześnie jeden z najstarszych zachowanych w prehistorycznych malowidłach. Co tylko potwierdza jego trwałość. Tlenek żelaza, czyli inny

Więcej »