technologie starych mistrzów

Taki wycior jest cieńszy od tego, jakim się czyści kanał dymowy fajki. To tylko spleciony drut, ale potrafi przygotować kupione albo wypalone samodzielnie kawałki węgla do rysunku.

Po co? Wierzbowe witki w środku mają rdzeń, który przed wypaleniem przypominał gąbkę, bo jego zadaniem było transportowanie wody. Po wypaleniu stał się szarym, drobnym i luźnym pyłem. Dlatego jako pierwszy wypełni struktury podłoża, na którym ma rysować bardziej czarny węgiel, nie dając mu szansy na pokazanie swojej czerni w całej okazałości.

To tak jak, gdyby położyć na klawiaturze fortepianu książkę, która odetnie możliwość korzystania z pełnej skali dźwięków.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on email

Sąsiadka rozwaliła mi system

Sąsiadka rozwaliła mi system. Jest profesjonalistką. Najstarsze malowidła pierwszych artystów mają kilkadziesiąt tysięcy lat. Od jaskiń w Indonezji, RPA czy Hiszpanii albo Francji wszystkie łączy

Więcej »

Dmochowski

W starym życiu, przed rozwodem z fotografią, przyjechałem do Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie odebrać i przygotować do drogi wystawę fotografii. Super miejscówka! Wtedy była

Więcej »

Kule pracują w młynie

Powolny, mocny silnik z przełożeniem obrotów na gumowe koła pod młyn powinien zrobić robotę (słychać, jak węgiel leci w kulki). Niech się pomieli do jutra…

Więcej »