technologie starych mistrzów

Węgiel prosto z młyna

Teraz kule wracają do młyna, a węgiel przyda się do ucierania farb, do podmalówki, do monotypii, do gąbki, do pacynki, do blendera, do suchego pędzla, szmacianej sakiewki z ryżem, która naprószy czarnym pyłem, i więcej mi się nie chce wymieniać, bo chyba skończy się jak zwykle na farbie, pędzlu i przecierkach. Ten pył tyle może, a wygląda jak wysypisko sadzy.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on email

Niezwykła rdza

Czysty laserunkowy pigment. Intensywny i odporny na światło. Jednocześnie jeden z najstarszych zachowanych w prehistorycznych malowidłach. Co tylko potwierdza jego trwałość. Tlenek żelaza, czyli inny

Więcej »

AKT – PUKAĆ! CZEKAĆ!

Dawno, zarąbiście dawno temu artysta numer jeden podniósł z ogniska niepozorny kawałek spalonej gałęzi (możliwe, że to stało się dzień po tym, jak jaskiniowcy wprowadzili

Więcej »

Czarno to widzę

Czarny, wypełniony kwadrat to oznaczenie dla farby kryjącej. Filmek pokazuje czerń słoniową. Teraz na szczęście została tylko historyczna nazwa. Dawniej pochodził z kłów słoni. Dzisiaj

Więcej »