technologie starych mistrzów

Z drogi, śledzie! BARYT jedzie!

Spróbuj w rozmowie z fotografem wypowiedzieć słowo „baryt”.

Od ręki wpadasz do szufladki z napisem „BABA WIEDZĄCA”. Powiesz: „baryt muzealny” i na dzień dobry dostajesz dodatkowe moce, bo na szufladce ktoś dopisze – „zna zaklęcia”.

Inaczej rzecz się ma, jak samemu ucierasz farby olejne. Tutaj baryt (siarczan baru) jest białym proszkiem, którego używa się jako wypełniacz do farby. Niespecjalnie przeszkadza farbie, która ma być świetlista, bo zdolność krycia ma słabą, ale doskonale podbije jej konsystencję, jeżeli farba stanowiąca jedynie olej i pigment zaczyna „zjeżdżać”.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on email

Beksiński i płyta pilśniowa

Całe moje poprzednie życie, czyli przed rozwodem z fotografią i teraz, związane z malowaniem obrazów, jestem ciągle obok płyty pilśniowej. We wszystkich albumach płyta pilśniowa

Więcej »

Brak mi odwagi

Normalnie nie mam problemu, żeby potraktować młotkiem sangwinę, malachit, węgiel czy takie tam. Od wakacji, kiedy ezo.minerals przysłało mi ten pigment, to tak mi się

Więcej »