technologie starych mistrzów

Czarno to widzę

Czarny, wypełniony kwadrat to oznaczenie dla farby kryjącej.

Filmek pokazuje czerń słoniową. Teraz na szczęście została tylko historyczna nazwa. Dawniej pochodził z kłów słoni. Dzisiaj ten pigment jest otrzymywany z jakichkolwiek kości spalanych bez dostępu tlenu. Kiedy słyszymy, że coś jest czarne jak smoła, to od razu przykleja się skojarzenie z asfaltem, który ma tyle samo wspólnego ze smołą, co czerń pompejańska z sadzą. No dobra, ale jak sadza, to czy chodzi o sadzę z drzewa, lampy, czy z gazu?

Przecież jest jeszcze roślinna, pestkowa, winna, drożdżowa, korkowa, lakowa, węglowa czy moja ulubiona – z węgla drzewnego. Albo czarny tlenek żelaza czy czerń anilinowa, ultramarynowa, mineralna, kadmowa, manganowa, łupkowa, cementowa, diamentowa, czy platynowa? Czerń van Dycka, dla której alternatywna może być czerń frankfurcka, paryska, hiszpańska, perska, pompejańska albo marsowa.

Nasycenie czerni zmienia rok 2014, bo wtedy pojawia się Vantablack, czyli najczarniejsza z czerni. Fotografia pomogła mi okiełznać królową czerni, czyli czerń z platynotypii (dla fizyków czerń uzyskana z platyny stanowi często wzorzec do kalibracji). Dla mnie w pracowni z tego zestawienia, jak się okazało, najwięcej możliwości daje zwykły węgiel drzewny.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on email

Iluzja

To jest ten moment, kiedy zmrużę oczy i przez szparki pomiędzy powiekami wchodzi uproszczony, jakby widziany z daleka obraz. Pokraczne, nieporadne pacnięcia, które z bliska

Więcej »

Brak mi odwagi

Normalnie nie mam problemu, żeby potraktować młotkiem sangwinę, malachit, węgiel czy takie tam. Od wakacji, kiedy ezo.minerals przysłało mi ten pigment, to tak mi się

Więcej »