technologie starych mistrzów

Taki wycior jest cieńszy od tego, jakim się czyści kanał dymowy fajki. To tylko spleciony drut, ale potrafi przygotować kupione albo wypalone samodzielnie kawałki węgla do rysunku.

Po co? Wierzbowe witki w środku mają rdzeń, który przed wypaleniem przypominał gąbkę, bo jego zadaniem było transportowanie wody. Po wypaleniu stał się szarym, drobnym i luźnym pyłem. Dlatego jako pierwszy wypełni struktury podłoża, na którym ma rysować bardziej czarny węgiel, nie dając mu szansy na pokazanie swojej czerni w całej okazałości.

To tak jak, gdyby położyć na klawiaturze fortepianu książkę, która odetnie możliwość korzystania z pełnej skali dźwięków.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on email

Czarno to widzę

Czarny, wypełniony kwadrat to oznaczenie dla farby kryjącej. Filmek pokazuje czerń słoniową. Teraz na szczęście została tylko historyczna nazwa. Dawniej pochodził z kłów słoni. Dzisiaj

Więcej »

AKT – PUKAĆ! CZEKAĆ!

Dawno, zarąbiście dawno temu artysta numer jeden podniósł z ogniska niepozorny kawałek spalonej gałęzi (możliwe, że to stało się dzień po tym, jak jaskiniowcy wprowadzili

Więcej »

Co za sakiewka?

Jak to, co za sakiewka? Normalna, taka jak z filmów ze średniowiecza. Na kawałek szmaty sypiesz ryż albo siemię lniane. Dosypujesz pył węglowy, wiążesz jak

Więcej »