technologie starych mistrzów

AKT – PUKAĆ! CZEKAĆ!

Dawno, zarąbiście dawno temu artysta numer jeden podniósł z ogniska niepozorny kawałek spalonej gałęzi (możliwe, że to stało się dzień po tym, jak jaskiniowcy wprowadzili do swoich miejscówek ognisko). Coś mu w głowie pykło i trzasnął na ścianie jaskini rysunek.Tak było w głębokiej prehistorii, ale do dzisiaj studenci na Akademiach Sztuk Pięknych stoją przed nagą modelką z takim samym kawałkiem węgla drzewnego…

Jak ktoś już wejdzie do budynku, to zobaczy na drzwiach niektórych pracowni prosty komunikat przypięty pineską na kawałku papieru „AKT – PUKAĆ! CZEKAĆ!”.

Może być tak, że taki ktoś takiej kartki nie zauważy albo asystent zapomni ją przypiąć do drzwi. Wejdzie bez pukania. Wejdzie bez czekania. I właśnie wtedy taki odwiedzający pomyśli sobie „chyba coś jest z tymi studentami nie tak”. Bo na środku pomieszczenia siedzi na golasa modelka, a dookoła niej przed sztalugami stoją ludzie w różnym wieku. Facetki, faceci z różnych roczników patrzą na nią z taką nienawiścią, jakby mieli jej za złe to, że widzą ją nagą.

To w takim razie dlaczego w łapetkach trzymają węgiel i dłubią w tych sztalugach rysunki? O co kaman? Mówiąc najprościej: chodzi o zdegradowanie widzianego obrazu. Inaczej mówiąc, o taki rodzaj uproszczenia kształtów w plamy, żeby stał się podobny do widzianego przez strukturalną szybę albo po zdjęciu okularów, kiedy widzimy, że niewyraźne plamy budują postać, ale nie docieramy wzrokiem do szczegółów.

Najprostszym sposobem na to, żeby taki obraz pojawił się w głowie, jest zmrużenie oczu. To, że ktoś pomyśli sobie, że to musi być zgraja jakichś walniętych świrów, w niczym nie przeszkadza, bo takie świry pomiędzy sobą kompletnie nie zwracają na to uwagi. Rysunek, obraz czy rzeźbę najczęściej zaczyna się od ogólnych zarysów. Dopiero później dochodzi się coraz dokładniej do tych szczegółów, które chcemy wyeksponować i dopracować.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on email

Dmochowski

W starym życiu, przed rozwodem z fotografią, przyjechałem do Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie odebrać i przygotować do drogi wystawę fotografii. Super miejscówka! Wtedy była

Więcej »

AKT – PUKAĆ! CZEKAĆ!

Dawno, zarąbiście dawno temu artysta numer jeden podniósł z ogniska niepozorny kawałek spalonej gałęzi (możliwe, że to stało się dzień po tym, jak jaskiniowcy wprowadzili

Więcej »

Beksiński i płyta pilśniowa

Całe moje poprzednie życie, czyli przed rozwodem z fotografią i teraz, związane z malowaniem obrazów, jestem ciągle obok płyty pilśniowej. We wszystkich albumach płyta pilśniowa

Więcej »